* Blog autorki książek dla dzieci *
O autorze
Zakładki:
Http://anetanoworyta.com
Http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.nl/2015/08/zosia-i-ksiaze-elfow-aneta-noworyta.html?m=1
Linki
Skopiuj CSS

Kącik babci Zosi

piątek, 03 października 2008
ZosiaKto czytał “Zosię i  księcia Elfów”, ten wie, że książka zadedykowana jest mojej babci. To właśnie ona opowiadała mi pierwsze bajki na dobranoc, to ona kupowała mi zeszyty do kolorowania i mnóstwo kredek. Razem rysowałyśmy postaci z ulubionych książek, zwierzęta, rośliny i oczywiście laurki na każdą okazję! 

Moja babcia miała specjalny sposób na rysowanie twarzy z profilu, który bardzo przydawał się na zajęciach z plastyki! :)

Czasem wykonywałyśmy też bardziej skomplikowane projekty, na przykład malowanie kalendarza na następny rok lub szydełkowanie (Przyznaję, że ja wolałam rysować, niż szydełkować, bo mi to zupełnie nie wychodziło!). 

Po południu piekłyśmy kruche ciasteczka wykrajane specjalnymi foremkami..

Ach!... Miło było! 

Babcia zrobiła dla mnie tak wiele…dlatego uznałam, że moja pierwsza wydana książka musi być zededykowana właśnie JEJ - w podzięce za wszystkie piękne chwile, które mi poświęciła. 

Nie tak dawno, po mojej kolejnej wizycie w Krakowie, dostałam od niej wspaniały prezent - Zeszyt z  wierszami ukrywanymi gdzieś w szufladzie…

Zaskoczyło mnie to i jednocześnie ucieszyłam się.

Moja pasja do pisania i rysowania nie wzięła się “z niczego”. ...Odziedziczyłam ją po Zosi! 

Oto kilka wierszy z ukrywanego zeszytu: 

ZimaZIMA 

Jedzie do nas biała zima,
W rączkach duży koszyk trzyma,
A w koszyku śnieżnych gwiazdek moc!
Oj! Będzie sypać całą noc!
 
Zasypała lasy, pola,
Smutna jest zwierzątek dola,
Cieszą się natomiast dzieci,
Że puszysty śnieżek leci!
 
Oj! Będą lepić małe kuleczki!
Oj! Bedą zjeżdżać z białej gόreczki!
A jak się znudzą sanki i narty,
Zbudują bałwana z nochalem z marchwi!

KRASNOLUDEK  

Spod muchomora
Wyszedł krasnoludek,
Smaczne jagόdki zajada.
Brodę ma długą,
Zmarszczone czoło,
Pompon od czapki
Na plecy spada.
 
A na czerwonym jego ubranku
Są małe czarne kropeczki
-Zupełnie jak u biedroneczki!  
 

                                    

                         

sarenka

SARENKA 

Sarenka mała
W lesie mieszkała
Zieloną trawkę
wdzięcznie skubała.
Przyszedł raz młody
Pełen urody
myśliwy.
 
Chciał upolować sarenkę żwawą
Lecz dobre serce w piersi zadrżało.
Łzy popłynęły z oczu sarenki.
Myśliwy odjął fuzję od reki.
Żal się zrobiło chłopcu młodemu
I oddalił się w las,
ku celowi nowemu. 
 

lisekLISEK 

Lisek chytrusek
Cicho się skrada
Bo smaczne kurki
chciałby zajadać.
Podszedł już blisko kurnika.
 
Poznały kurki liska chytruska
i zapiały
Kukuryku!
 
Usłyszał piesek
Te krzyki w kurniku.
 
Dał więc susa długiego
I gonił liska 
Aż go przegonił
Do lasu gęstego.

©Wiersze 1995 Zofia Noworyta

©Ilustracje 2008 Aneta Noworyta