* Blog autorki książek dla dzieci *
O autorze
Zakładki:
Http://anetanoworyta.com
Http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.nl/2015/08/zosia-i-ksiaze-elfow-aneta-noworyta.html?m=1
Linki
Skopiuj CSS

Co o mnie napisano

środa, 17 października 2012

*** NOMINACJA NA POLAKA ROKU 2012 ***

 

ANETA NOWORYTA została nominowana do nagrody POLAK ROKU 2012 w Holandii.

Nagroda jest przyznawana przez Fundację Polonus osobom promującym pozytywny obraz Polski poza granicami kraju; w szczególnościdziałaczom polonijnym.

Pisarka i ilustratorkaksiążek dla dzieci  została nominowana przez fundację w kategorii Kultura.
Jej intensywna działalność  polonijna w Holandii i Belgii skierowana jest przede wszystkim w stronę młodej Polonii, w której stara się zaszczepić miłość do języka i kultury polskiej.

Jeśli chcą Państwo wesprzeć kandydatkę swoim głosem, proszę wejść
na stronę: http://www.polonus.nl/

Pod zdjęciem zbiorowym kandydatów jest link do głosowania.

Państwa głos trzeba potwierdziś klikając na link, który otrzymacie
emailem.

 

Autorka z góry dziękuje za każdy oddany głos!

 

AN

sobota, 18 lutego 2012
Recenzje moich książek, które znalazłam na stronach księgarni internetowych. Za każdą krytykę bardzo dziękuję!
poniedziałek, 26 października 2009

W zaczarowanej krainie elfów, wodników i rusałek...

- spotkanie uczniów SPK w Hadze z polską pisarką, Anetą Noworytą

4 NIEDZIELA.NL 18.10.2009

HOLANDIA

Powrócić choć na chwilę do dziecięcej krainy wyobraźni...

Z takim pomysłem wyszli nauczyciele Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Ambasadzie RP w Hadze, organizując w ubiegłą sobotę, 10 października, spotkanie z polską autorką twórczości dziecięcej, na stałe mieszkającą w Holandii, Anetą Noworytą.

Uczniowie klas 1. i 4., wraz z rodzicami, mieli okazję poznać nie tylko warsztat pisarki, ale też, dzięki jej niesamowitym baśniowym opowieściom, pełnym ciepła i wrażliwości na otaczający świat, powędrować razem z książkowymi bohaterami do zaczarowanej krainy elfów, wodników oraz rusałek.

Aneta Noworyta jest autorką wierszy dla dzieci i współczesnych baśni („Wodnik ze Starego Lasu”, „Zosia i Książę Elfów”), opartych na starej słowiańskiej demonologii. Jednak, o dziwo, jej pozaziemskie stworzonka nie straszą małego odbiorcy, wręcz przeciwnie, zachęcają go do przyjaźni z nim i otwierają bramy swego nieznanego świata.
Jej książki, wzbogacone o wykonane przez nią samą wspaniałe ilustracje, zyskały sobie kolejne rzesze młodych czytelników , tym razem uczniów SPK w Hadze, którzy z ogromnym entuzjazmem uczestniczyli w warsztatach, w tym plastycznych, prowadzonych przez samą autorkę. Jak wielkim przeżyciem ,zwłaszcza dla pierwszoklasistów, był ten literacki poranek, świadczyła choćby długa kolejka po autograf i dedykację.

A jak pani Noworyta odebrała spotkanie z nowymi czytelnikami?
Warto chyba zacytować jej słowa:
„Gratuluję Wam mądrych i utalentowanych Pociech i mam nadzieję, że moja twórczość ich nie zawiedzie, a wręcz przeciwnie, zainspiruje i pobudzi do tworzenia własnych opowiadań, wierszy, ilustracji ”.

A.M.

czwartek, 18 czerwca 2009

 

Zosia i książę Elfów - Recenzja

Oficyna Wydawnicza Impuls w ostatnim czasie wydała dwie książeczki autorstwa Anety Noworyty, których bohaterowie są istotami baśniowymi. Jedną z nich jest „Zosia i książę Elfów”. Jest to piękna, wzruszająca opowieść o prawdziwej przyjaźni, która nawiązała się pomiędzy człowiekiem a inną istotą żyjącą. Przepełniona wspaniałymi opisami natury, które pobudzają w czytelniku chęć przeniesienia się w te bajowe światy, ale również niesamowicie pobudzaja wyobraźnię, która pozwala na znalezienie się w tym świecie. To książeczka silnie oddziałująca na emocje, przywołująca głębokie uczucia – od smutku, szczęścia, poprzez łzy i śmiech, aż po głębokie przemyślenia o przemijaniu i odejściu ważnych, kochanych dla nas ludzi.

Znudzony beztroskim życiem elf – książę z baśniowej krainy, o imieniu Filip, szuka przygód w nieznanym, tajemniczym dla niego świecie ludzi. Podczas jednej ze swoich wypraw do wioski ludzi spotyka dziewczynkę, która wygląda jak rusałka. Zafascynowany urodą Zosi i jednocześnie jej innością postanawia zaprosić ją na świętojańską zabawę do swojego królestwa, rozciągającego się wśród łąk pod Starym Lasem. Zosia zostaje zamieniona w elfa za sprawą magicznych skrzydeł motyla, które ofiarowane są jej na czas letni. Każdą noc dziewczynka spędza, bawiąc się i tańcząc z mieszkańcami elfickiej krainy. Przyjaźń między elfem a Zosią rozkwita, jak kwiaty podczas ciepłego lata. Zima przynosi jednak zapowiedź śmierci, której może zapobiec tylko królowa Natura. Czy księciu uda się uratować swą przyjaciółkę?

W książeczce, obok głównego nurtu narracji, znajdziemy również ładne, krótkie wierszyki, rymowanki i pieśni, które przenoszą nas w tą fantastyczną, pełną tradycji ludowych, znaną z dawnych przekazów krainę. Wspaniałe ilustracje wykonane poprzez samą autorkę przydają życia tej opowieści. Obrazki zawierają sporo detali, a bogata paleta naturalnych barw na pewno pozytywnie wpływa na jej odbiór, lecz przede wszystkim oddaje klimat elfiej, baśniowej krainy i pobudza wyobraźnię.

Młody czytelnik ma okazję spojrzeć na świat z innej perspektywy, zapoznaje się z innością, różnicami, jakie występują pomiędzy różnymi istotami żyjącymi. Poznaje zasady, które należy akceptować i podporządkować się im, choć czasami trudno się z nimi pogodzić. Zaznajamia się z rzeczami nieuniknionymi i z przemijaniem, które jest nieodłącznym elementem naszego życia.

Czytając ją z własną, 6-letnią córką, dawno nie widziałam tak silnych reakcji, wyzwalających skrajne odczucia i dużą dawkę wrażliwości na piękno i smutek tego świata. Tak ogromnego zainteresowania podczas czytania, a później – stawiania mądrych pytań skłaniających do rozwijania ważnych tematów, rozmyślań i refleksji.

Ta fantazyjna opowieść, która pobudza uczucia i wyobraźnię młodego czytelnika, przeznaczona jest dla dzieci w wieku 3-8 lat. Uważam, że również dorośli z przyjemnością przeniosą się w tą baśniową krainę i przeżyją razem ze swoimi pociechami piękną podróż, a przede wszystkim książeczka Anety Noworyty stanie się doskonałym tłem dla rozmów o rzeczach ważnych. 

Danuta Bujak

Wodnik ze Starego Lasu - Recenzja

„Wodnik ze Starego Lasu”, książeczka wydana przez Oficynę Wydawniczą Impuls, to kolejna baśniowa opowieść napisana i zilustrowana przez autorkę Anetę Noworytę. Już po raz kolejny autorka zaprasza nas do świata, w którym rzeczywistość przeplata się z ludowymi wierzeniami i po raz kolejny pisze ona o przyjaźni pomiędzy różnymi istotami. Jednak jak tu nie wracać do tak ważnej sprawy, jak przyjaźnie, które nawiązujemy na różnych etapach naszego życia?

Pewnego razu Maks wybiera się nad jezioro ukryte w Starym Lesie. Podczas wędkowania zostaje wciągnięty do wody przez ogromnego suma, co prawie przypłaca życiem. Z opresji ratuje go dziwna istota o zielonych włosach i stopach pokrytych rybią łuską. Między Maksem a wodnikiem, który ma na imię Zawiłek, rodzi się przyjaźń, która musi jednak przejść kilka prób. Bo któż przyjaźni się z wodnikami? Przecież to podstępne kreatury, którym nie można zaufać! Przez kolejne dni nasi bohaterowie cieszą się sobą i odkrywają nawzajem. Pocieszają się wzajemnie w smutku i dzielą radości, a gdy tego wymaga sytuacja – pokazują prawdziwe bohaterstwo.

Autorka i tym razem zaprosiła najmłodszych czytelników i ich rodziców do pięknego, baśniowego świata, w którym mamy okazję poznać niezwykłe czarodziejskie postaci i piękne, magiczne opisy natury. Nie brakuje w tej książeczce humoru, ładnych, wyszukanych fraz i gry słownej. Aneta Noworyta potrafi wprowadzić czytelnika na niezwykłe tory wyobraźni. Umie znakomicie budować napięcie, pisać o magii, budzić trwogę, radość i optymizm.

W „Wodniku ze Starego Lasu”, podobnie zresztą jak w książeczce „O Zosi i księciu Elfów”, znajdziemy ładne, rymowane wierszyki i pieśni, które przenoszą nas w tą fantastyczną, wypełnioną folklorem, znaną z tradycyjnych przekazów krainę. Wspaniałe ilustracje wykonane poprzez samą autorkę nadają życia i niezwykłości tej opowieści. Obrazki zawierają sporo detali, a bogata paleta naturalnych barw na pewno pozytywnie wpływa na jej odbiór. Klimat baśniowej krainy budowany jest również poprzez opisy zabaw istot zamieszkujących czarodziejski świat. Książeczka świetnie pobudza wyobraźnię i zaznajamia młodego czytelnika ze słowiańskimi wierzeniami, legendami, które odchodzą w niepamięć. Przybliża mu sielankowe życie z dala od zgiełku i cywilizacji.

Nasze pociechy mają okazję spojrzeć na świat z pozycji brzydkiego, nielubianego, po prostu – innego stworzenia, które jednak przecież także posiada uczucia i niesamowicie pragnie przynależności do jakiejś grupy, przyjaźni, bliskości, szacunku i miłości. Wspaniale napisana książeczka wyzwala w dzieciach dużą dawkę empatii, wpaja im zasady właściwego zachowania i pokazuje, że nie liczy się to, co na zewnątrz, ale piękno wnętrza. Dzięki czemu dzieci mogą stać się w przyszłości lepsze i wrażliwsze na otaczający je świat. Aneta Noworyta w swojej książeczce udowadnia, że odmienni, niepozorni, odrzuceni lub niezauważani mieszkańcy naszego świata również mogą stać się bohaterami i zyskać akceptację oraz szacunek.

Danuta Bujak

poniedziałek, 18 maja 2009

Recenzja „Zosi” i „Wodnika” na stronach portalu Lolipop.
Zainteresowanych zapraszam do lektury.

--------------------------------------------------------------------------------------------------- 

Książka

Aneta Noworyta „Zosia i książę Elfow”, „Wodnik ze Starego Lasu”

Oficyna Wydawnicza Impuls 2009

Oswajanie przyrody


Wydawnictwo Impuls wydało dwie książeczki z opowieściami, w których w życie bohaterów – dzieci – wkraczają istoty baśniowe. Zosia spotyka księcia elfów, Maks – wodnika.

W tradycyjnych przekazach, znanych z folkloru ani spotkanie z elfem, ani z wodnikiem nie wróżyło niczego dobrego. W książkach Anety Noworyty jednak, stworzenia te występują w tych spopularyzowanych przez literaturę dzicięcą postaciach, z którymi człowiek, zwłaszcza niedorosły, może się zaprzyjaźnić. Ich przedstawienie nie służy przestraszeniu dziecka, przeciwnie – idei oswojenia przyrody. Tajemnicze lasy i oddalone od domostw człowieka jezioro są domem elfa Filipa, wodnika Zawiłka. Stworzenia te pokazują swoje dzikie światy, jawiące się jako zakątki przyjazne, choć nieznane ludziom. Dzieci czują się w nich bezpiecznie. Zosia, kiedy przypina elfie skrzydełka, zapomina o smutku, Maks świetnie bawi się wśród rusałek. W obu książkach pojawia się postać Natury – mądrej władczyni, której prawom podporządkowani są ludzie i leśne stworzenia. Jej zasady należy poznać i zaakceptować, choć nie zawsze jest to proste. Trudno pogodzić się z odejściem ukochanego towarzysza zabaw, z przemijaniem.

Poznawanie i zawieranie przymierza z przyrodą to cenne aspekty książek Noworyty. Opowieści mówią też o przyjaźni, sprawiającej, że życie nabiera różnorodnych barw.

Fabuły nie wykraczają poza schemat powiastek dla dzieci, autorka nie wprowadza postaci, których czytelnik nie mógłby poznać już w innych książkach. Jednak obie książeczki zadziałają pozytywnie na wyobraźnię dziecka, prowadząc je w świat pełen dobrych stworzeń, cieszących się z przemian pór roku, dóbr, jakie oferuje przyroda, wzajemnej obecności.
 Justyna Polakowska 

 ---------------------------------------------------------------------------------------------

Notka  o “Wodniku” zamieszczona przez  portal  KulturaOnline.

KulturaOnline.pl

Kolejny sukces naszej debiutantki

2009-05-31 isz

 

"Wodnik ze Starego Lasu", Aneta Noworyta, wyd. Impuls 2009.

Aneta Noworyta zadebiutowała na naszych stronach ponad dwa lata temu. Pod pseudonimem Julia Miller zaprezentowała wtedy bajkę "Zosia i książę Elfów", do której nie tylko napisała tekst, ale też namalowała ilustracje (tutaj możecie przeczytać fragment). Jej twórczość spodobała się naszym czytelnikom, a także jednemu z wydawnictw. Dzięki czemu książka "Zosia i książę Elfów" ujrzała światło dzienne w czerwcu ubiegłego roku.

Bajkopisarka jednak od tamtego czasu nie próżnowała. Do rąk małych czytelników trafiła kolejna bajka jej autorstwa. Miło nam poinformować, że właśnie ukazała się drukiem baśń "Wodniku ze Starego Lasu".

Pewnego razu Maks wybiera się nad jezioro ukryte w Starym Lesie. Podczas wędkowania zostaje wciągnięty do wody przez ogromnego suma, co prawie przypłaca życiem. Z opresji ratuje go dziwny osobnik o zielonych włosach i stopach pokrytych rybią łuską. Między Maksem a wodnikiem rodzi się przyjaźń, która musi jednak przejść kilka prób. Bo któż przyjaźni się z wodnikami? Przecież to podstępne kreatury, którym nie można zaufać!

Książkę wydała oficyna
Impuls. Zapraszamy na blog autorki, który znajdziecie tutaj.

 

 
1 , 2