* Blog autorki książek dla dzieci *
O autorze
Zakładki:
Http://anetanoworyta.com
Http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.nl/2015/08/zosia-i-ksiaze-elfow-aneta-noworyta.html?m=1
Linki
Skopiuj CSS

Witajcie!

piątek, 20 listopada 2015

Ostatnio miałam sporo wolnego czasu. Zwolnili mnie z pracy, więc mogłam sobie pochodzić w zwykły dzień po parkach i po kawiarenkach, po muzeach, po sklepach, itd. To, co zaobserwowałam przeraziło mnie na całego. Dzieci, małe dzieci z tabletem w rączkach!
Jeszcze to nie wypełzło z wózka, jeszcze dobrze nie mówi, jeszcze nie wie, co to właściwie krowa i marchewka, ale za to doskonale sobie radzi z obsługą Iphona, czy innego " mądrego" urządzenia. Nie ma w tym może zgrozy, bo w końcu idziemy z czasem i musimy znać wszelkiego rodzaju nowinki techniczne, by nie zostać w tyle. Ale nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że czasem technika może działać przeciwko nam.
Zachęcam do zerknięcia i podzielenia się ze znajomymi.

AN

21:08, aneta.noworyta , Witajcie!
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 listopada 2015

Oto bardzo ciekawy film o Indochinach nakręcony przez moich przyjaciół: Pawła i Agnieszkę Zgrzebnickich. Paweł i Aga podróżują po świecie od lat i zawsze przywożą ze swoich wypraw fantastyczne zdjęcia i opowieści.
Pomyślałam więc, że podzielę się z Wami tym skarbem, pomimo tego, że nie ma nic wspólnego z literaturą dla dzieci.
Ale podróże kształcą. Może to będzie zachęta dla tych, których ciągnie do poznawania świata!

poniedziałek, 02 listopada 2015

W zeszłym tygodniu miałam wielką przyjemność udzielić wywiadu telewizji polskiej z Amsterdamu. 
Poolse Media i Pani Ewa Żyźniewska zainteresowani byli moją twórczością na tyle, by przyjechać do Rotterdamu i nakręcić materiał o moich książkach. Było i śmiesznie i strasznie, bo przez moją pomyłkę wywiad zakończył się porwaniem! Kto mnie porwał i jak to się stało zobaczycie w programie.

http://poolsemedia.nl/   

sobota, 31 października 2015


31 Października to magiczny czas! Dzieciaki szykują straszne stroje, obrzydliwe przysmaki i maski,
a z kątów wyglądają duchy, trupy i innego rodzaju potwory.
Halloween przyjęło się u nas świetnie, ale Dziady naszym dzieciom kojarzą się przede wszystkim ze starym dziadkiem!? ;-)
Właściwie nie ma co marudzić. Dzieciaki muszą się bawić.
Ale może fajnie przypomnieć naszym pociechom o święcie przodków? 
Tylko, co to właściwie te Dziady?! 

Wieki temu, jeszcze w czasach pogańskich: słowiańskich, bałtyckich, celtyckim itp, nasi przodkowie wierzyli, że 31 października zaciera się granica pomiędzy światem żywych i umarłych. Wtedy dusze zmarłych przybywały z zaświatów, by ogrzać się przy świętym ogniu, by pojednać się na chwilę z potomstwem, ale również po to, by znaleźć sobie nową "siedzibę" i narodzić się ponownie. 
Obrzędy Dziadów obchodzono w nocy z 31 października na 1 listopada. Ale co się wtedy działo?!
Odprawiano ucztę! Rodziny gromadziły się przy posiłku, od
dając część duszom odwiedzającym ich domostwa. By nakarmić wygłodzonych przodków wylewano część potraw na stół i podłogę. Jeśli dary zanoszono na cmentarz, wylewano miód i kaszę na grób przodka. Przy stole nie można było głośno rozmawiać, ani gwałtownie wstawać od stołu, by nie odstraszyć gości z zaświatów.

Dary składane duszom miały zapewnić dobre plony, opiekę i pokój na ziemi i w zaświatach, czyli słowiańskiej Nawii. Oprócz darów z pokarmu, rozpalano ognie, by dusze łatwo mogły trafić na ziemię. Ogień miał też odstraszać demony, które próbowały korzystać z otwartem bramy i również dostać się na ziemię. 
A skąd nazwa? Być może ma to związek z włóczęgami, których dawniej zwano dziadami? Ich rola podczas tego święta była szczególna, gdyż starych włóczęgów kojarzono z wędrującymi duszami i często proszono o modlitwy, w zamian ofiarując jedzenie lub pieniądz.

Rozumiem, że Halloween wygra, bo zdecydowanie ma fajną oprawę, ale może to święto nie jest aż tak dalekie naszym Dziadom? Bo w końcu rzekomym pierwowzorem Halloweenu jest celtyckie święto Samhain, które było oficjalnym zakończeniem lata. Celtowie wierzyli jednak, że w ten czas przybywają na ziemię dusze zmarłych. Czy to zbieg okoliczności? Halloween nie jest więc nam tak obcy, jakby się mogło wydawać?! Ale przypomnijmy dzieciom o naszych Dziadach podczas przebieranek.  Na pewno na tym nie stracą! A ko z was chce się przestraszyć naprawdę, zapraszam do lekturki " Strachów na Lachy " ;
)

AN


 

sobota, 24 października 2015

Prawie 2 lata poszukiwań, zbierania materiałów i składania informacji w zwięzłą całość. Tyle już trwa praca nad moją nową książką.

Tym razem idę głębiej i sięgam do początków...

Jeszcze kilka poprawek i tekst idzie do zainteresowanych wydawców!

AN

1 , 2 , 3 , 4 , 5